Witam serdecznie wszystkich zjadaczy słodkości : Ten blog powstał głównie z myślą o tych i dla tych, którzy nie mogą oprzeć się wszystkiemu, co czekoladowe i słodkie. Na blogu prezentowane są wyłącznie moje zdjęcia, zrobionych uprzednio smakołyków. Smacznego blogowania.
RSS
środa, 09 lutego 2011

Tęsknicie za truskawkami ? Bo ja bardzo !! Dzisiaj spotkałam w sklepie piękne (co prawda pewnie naszpikowane chemią) truskawki i nie mogłam sie oprzeć, żeby ich nie wziąć. Szkoda mi było zjeść je po prostu z cukrem, tym bardziej że wtedy nic by na bloga nie trafiło :))

Poniżej przepis na przepyszny deser śmietanowo - bezowo - truskawkowy.


Składniki na 1 pucharek:

- poł szklanki truskawek pokrojonych w kostkę 
- 100 ml śmietany kremówki 
- 3 bezy
- 3 łyżki soku z granata

 

Śmietanę ubić, dodać do niej pokruszoną bezę, sok i truskawki, zostawiając niewielką ilość do dekoracji.
Przełożyć do pucharka/szklanki.

Smacznego !! JEST PYSZNE !! :)  

 

niedziela, 06 lutego 2011

Dzisiaj szybka propozycja na suszone jabłka. Niby proste, ale częściej widuję kobiety kupujące gotowe "suszonki" niż robiące same, a jest to banalnie proste (należy jedynie posiadać suszarkę do grzybów, owoców...)

 

Składniki na taką ilość jak na zdjęciu:

- 2 jabłka
- szczypta cynamonu 

Jabłka pokroić w cienkie plastry, posypać cynamonem i ułożyć w maszynie do suszenia. 
Można również suszyć na kaloryferze, jednak wtedy wydją bardziej gumowate, ale również dobre. Moja babcia suszy na słońcu latem, wychodzą gumowate, ale są równie pyszne jak chipsy jabłkowe z maszyny.

W maszynie muszą się suszyć ok 6 godzin.

 

niedziela, 30 stycznia 2011

Zgodnie z obietnicą dziś faworki, przez niektórych zwane chrustem.
Co rok obiecuję sobie, że nigdy więcej i co rok zapominam ile trzeba siły włożyć w to, żeby faworki wyszły jadalne. Tak tak !! Trzeba mieć krzepę w rękach, bo nie dość że ciasto jest niechętne do zagniatania, to potem trzeba je jeszcze baaaardzo cienko rozwałkować.
Ale nic... do rzeczy :)

 

Składniki (myślę, że to minimalna ilość dla której się opłaca je robić):

- 40 dag. mąki 
- 8 żółtek 
- 1-2 łyżki spirytusu/rumu (żeby nie chłonęły tłuszczu)
- 1-1,5 łyżki śmietany kwaśnej 12% 

Dodatkowo:

- 1 l. oleju do smażenia
- cukier puder do posypania 

Wszystko zagnieść :) I nie przejmujcie się, że to się nie lepi. Ten przepis jest dobry i niczego mu nie brakuje. Nie ma za dużo mąki, ani za mało śmietany. 
Zagniatamy, zagniatamy i jeszcze raz zagniatamy. Gdy już nie będzie się sypać można podzielić na części i zagniatać osobno (resztę trzymać pod przykryciem lub w szczelnym pojemniku, żeby nie wyschło). 

Po zagnieceniu tego ciasta kolejne wyzwanie - rozwałkowanie :) 
Im cieniej - tym lepiej. Ja nie mam aż tyle siły do tego gumowatego ciasta, dlatego wałkuję ile mogę, tnę (jak na poniższym obrazku - zdjęcie 1), a następnie rozwałkowuję każdy kawałeczek osobno. 
Zabawy przy tym sporo. Jeśli macie mężczyznę koło siebie, lub wyrabiacie bicepsy na siłowni -TO SIĘ PRZYDA !! :)




Następnie rozgrzewamy olej na patelni i wrzucamy 1 faworek na próbę.
Zasada jest taka, że nie może się zrobić za szybko (bo nie wyskoczą bąble i się szybko przypalą), ani za wolno (nasiąkną tłuszczem i będą gumowate).

Kiedy będą rumiane - wyjąć i odsączyć na bibułce i posypać cukrem pudrem :) 

To do dzieła !! :) Życzę powodzenia.

 

22:17, kolcia86
Link Komentarze (4) »

W najbliższym czasie możecie spodziewać się kilku nietypowych przepisów z kuchni japońskiej. Niedawno kupiłam książkę Cooking Japanese - Jane Lawson i zamierzam 
wypróbować większość przepisów w niej zawartych, a już na pewno wszystkie desery :)

 


Składniki na 6 szt:

- 200 g liści szpinaku bez ogonków
- 50 g sezamu (białego lub czarnego)
- łyżeczka sosu sojowego 
- łyżka dashi (bulionu rybnego) - można pominąć
- 1 1/2 łyżeczki cukru trzcinowego
- 1 łyżka sake 

 

Szpinak należy opłukać, a następnie zalać wrzącą wodą i poczekać 1 min.
Po tym czasie przelać szpinak na sitko i spłukać zimną wodą.
Należy dobrze wycisnąć nadmiar wody ugniatając szpinak w dłoniach.

Rulon najłatwiej jest uformować przy pomocy maty bambusowej (tak jak sushi),
jednak równie dobrze można zrobić to bez żadnych specjalnych przyborów. 
W zależności od tego jakiej wielkości wyszedł rulon dzielimy go bardzo ostrym nożem na 4-6 części. 

Aby przygotować dressing, sezam wrzucamy na rozgrzaną patelnię i nieustannie mieszając opiekać przez ok 5 min. aż ziarna się zarumienią i uwolnią aromat. 
Następnie niezwłocznie trzeba je przełożyć do moździerza i rozdrobnić. 
W między czasie dodać do moździerza cukier, sake, sos sojowy i  sake. 
Powstały dressing układać na częściach szpinaku.


Smacznego :)

niedziela, 23 stycznia 2011

W tej pysznej kombinacji czekoladowego puddingu ze słodką pastą adzuki spotykają się aromaty wschodu i zachodu. 
Nie spodziewałam się, że można połączyć fasolę z czekoladą, tym bardziej że sama pasta adzuki zbyt pyszna nie jest (strasznie słodka !) 
Przepis już jutro :)

 




Składniki na 4 kokilki:

- 2 łyżki pasty z fasoli
- 150 g gorzkiej czekolady
- 125 g masła
- 90 g mąki
- 60 g cukru trzcinowego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 4 jajka
- 1 łyżeczka kakao


Włóż pastę i 25g czekolady do małej, żaroodpornej miski i rozpuść w kąpieli wodnej. Ostudź, nakryj folią i wstaw na 3 godziny do lodówki.


Włóż pozostałą część czekolady oraz masło do innej żaroodpornej miski i również składniki rozpuść w kąpieli wodnej. 
Następnie dodaj mąkę, cukier, proszek do pieczenia, jajka. Wymieszaj składniki na gładką masę. 

Po 3 godzinach ...

Rozgrzej piekarnik do ok 220ºC i natłuść 4 kokilki.  Rozłóż do nich masę na pudding na ok 2/3 wysokości. Na środku każdej porcji połóż 1 łyżeczkę mikstury anko i przykryj pozostałą częścią masy. 

Piecz przez  13-15 min, aż pudding uniesie się  w górę po brzegi kokilek.
wtedy należy wyjąć je z piekarnika, poczekać chwilę aż ostygną, a następnie odwrócić do góry dnem aby zawartość wypadła na talerzyk. 
Wierzch można posypać kakao :) 

Smacznego ! :)



sobota, 22 stycznia 2011

Przepisów na omlety jest wiele. Jedne wyglądają jak naleśniki, inne podawane są w postaci półpłynnej (francuskie), mogą być podawane w formie słodkiej 
jak i wytrawnej. 
Jedno jest pewne ... omlet to niezawodna propozycja na sycące i efektowne 
śniadanie :) 
Ja preferuje wariacje omletu tzw. muślinowego (oddzielenie białek od żółtek). 
Zdecydowanie wolę omlet na słodko - jak zresztą wszystko inne :) 
Dziś jednak zostałam przekonana do odmiany wytrawnej.

Składniki na 1 omlet (patelnia 20 cm):

- 3 jajka
- łyżeczka soli
- 3 łyżki mąki 
- łyżka oliwy/oleju do smażenia

- Do wariacji warzywnej należy przygotować jeszcze poszatkowane
warzywa, np: 1 pomidor, pół średniej cebuli, szczypiorek, jakaś wędlinka, etc.


Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy z solą na sztywną pianę. Następnie dodajemy żółtka i mieszamy mikserem na najniższych obrotach tylko do momentu połączenia się dwóch składników. 
Delikatnie dodajemy mąkę i mieszamy bardzo delikatnie łyżką (nie wolno zrobić tego ani robotem, ani mieszać energicznie ponieważ piana opadnie i  omlet nie będzie puszysty).

Na rozgrzaną patelnię z olejem przekładamy całą masę. Smażymy na bardzo wolnym ogniu.
Na samą górę dodajemy pokrojone warzywa (należy rozłożyć je na calym omlecie w miarę równomiernie).

Po ok 2 min. należy sprawdzić czy spód jest już sztywny i zarumieniony. jeśli tak, można omlet deliaktnie odwrócić na drugą stronę (ja używam specjalnej silikonowej łopatki do omletów; można wsprzeć się patelnią dwustronną :) ).
Smażymy ok 3-4 minut na wolnym ogniu.

Smacznego :)





środa, 19 stycznia 2011
Ten sernik robiłam na pożegnanie kolegi z pracy. Niestety on sam nie zdążył go spróbować, ponieważ został pochłonięty przez gości w niecałe 5 min.
Sernik jest boski. Bardzo delikatny.
Mój mężczyzna co prawda stwierdził, że mdły ale nie zgodzę się z tym ! :)
Zachęcam do zrobienia, bo jest bardzo prosty i szybki.
Przepis od Dorotki :)))

Składniki na spód:

- 250 g ciastek digestive w czekoladzie
- 75 g roztopionego masła

Ciastka pokruszyć najlepiej palcami, wymieszać z masłem. Tortownicę o średnicy 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia, na spód wyłożyć masę ciasteczkową, wyrównać. Włożyć do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Składniki na masę serową:

400 g sera kremowego do serników*
500 ml śmietany kremówki 36%
150 g ciemnego batonika toblerone, bardzo drobno posiekanego
180 g białej czekolady


Śmietanę ubić. Do ubitej dodać serek i dobrze wymieszać (ja zrobiłam to mikserem).

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej**  Roztopioną dodawać do masy serowej i szybko wymieszać (ja zmiksowałam). Dodać pokruszone toblerone i wymieszać.

Masę serową wyłożyć na schłodzony wcześniej spód i wyrównać. Schłodzić przez kilka godzin w lodówce.

Podawać ozdobiony np. wiórkami czekolady.***

Smacznego :)

* użyłam twarogu na sernik w wiaderku
** kąpiel wodna : Kąpiel wodna polega na nałożeniu miseczki (metalowej lub plastikowej) z czekoladą na garnek z gotującą się wodą.
Wody należy wlać tyle, żeby miska po nałożeniu jej nie dotykała.  

*** wiórki czekolady otrzymałam przez ścieranie polewy czekoladowej w temperaturze pokojowej na tarce z grubymi oczkami
Czekoladowa (pomylona) propozycja a'la brownie :) Moja największa pomyłka w kuchni okazała się być najlepszą ! Ciasto wyszło przepyszne. Ciekawe czy zgadniecie czego zapomniałam dodać :)
Przepis i odpowiedź już jutro.

Oryginalny przepis z pominiętym przeze mnie składnikiem pochodzi od Dorotki.




Składniki:

- 70 g kakao
- 160 ml gorącej wody

- 300 g gorzkiej czekolady, roztopionej

-
400 g ciemnego brązowego cukru
- 200 g zmielonych orzechów laskowych

- 8 jajek

- kakao do dekoracji


Kakao wymierzać z wodą, wlać do niego roztopioną czekoladę, cukier, orzechy i żółtka. Zmiksować

Białka ubić na sztywną pianę. Połączyć z czekoladowym ciastem (teoretycznie delikatnie, praktycznie - delikatnie się nie da :) )

* W tym momencie można dodać również jakieś owoce, np. maliny lub wiśnie wedle uznania.

Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej czekoladową masę. Piec w temperaturze 180ºC przez 60 - 70 minut. Przestudzić 15 minut w blaszce, wyjąć na talerz, do góry spodem, zerwać ostrożnie papier. Oprószyć kakao, pokroić na kwadraty.


niedziela, 02 stycznia 2011

Oprócz pieczenia słodkości przyrządzam również słodkie kawy :) Postanowiłam, że stworzę nową kategorię ze zdjęciami. Na gwiazdkę dostałam profesjonalną maszynę do podgrzewania i spieniania mleka więc praca stała się o wiele łatwiejsza :)
Niedługo (również za sprawą Mikołaja/Gwiazdorka) wybiorę sie na kurs dla baristów.
Wtedy na pewno ilość zdjęć się powiększy. Na razie to czysta amatorszczyzna i kopiowanie filmików z youtube :)



Tagi: latte art
20:50, kolcia86
Link Komentarze (2) »

 

Najlepsze pralinki na świecie ! :) Przepis zaczerpnęłam od Dorotki z moich wypieków.
Są mocno czekoladowe, czuć w nich alkohol, więc zdecydowanie nie polecam dzieciom.

Dekoracja może być dowolna. Od cukru pudru, mielonych orzechów na cynaomonie skończywszy ... wszystko wedle swojego uznania lub okazji.


Składniki na około 15 pralinek:

- 8 dag biszkoptów (najlepiej okrągłe) zmielonych na proszek
- 8 dag masła roztopionego

- 10 dag gorzkiej czekolady, startej na wiórki lub proszek w blenderze

- 1 łyżka naturalnego kakao

-  3 - 4 łyżki likieru kawowego lub czekoladowego

- 2 dag zmielonych migdałów lub innych orzechów

- 1 łyżka cukru pudru

Wszystkie składniki mieszamy ze sobą. Wkładamy do lodowki na przynajmniej 30 min.
Po tym czasie formujemy kulki wielkości mniejszego orzecha włoskiego i obtaczamy w dowolnym składniku.

Smacznego ;)

19:35, kolcia86
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5